Aktualności Aktualności

O KLESZCZACH I BORELIOZIE SŁÓW KILKA

Co roku, wraz z nadejściem wiosny dużo mówi się o tych pasożytach. Czy jednak wiemy o nich wystarczająco dużo? Jak się przed nimi uchronić? Czy każdy kleszcz przenosi choroby? Oto kilka faktów.

Przedłużająca się społeczna kwarantanna i coraz cieplejsze dni sprawiają, że wielu
z nas postanawia wyjść do lasu, by odpocząć na łonie natury. Pomimo licznych informacji na temat kleszczy, wśród ludzi wciąż krąży wiele mitów na ich temat. Przyjrzyjmy suę zatem tym pajęczakom z bliska.

Pomimo tego, że w Polsce występuje aż 19 gatunków kleszczy, gdy o nich mówimy, mamy na myśli najpospolitszy gatunek – kleszcza pospolitego (Ixodes ricinus). O tym, że przenosi on groźne choroby, wiemy wszyscy. Czy jednak każde jego użądlenie jest niebezpieczne? Nie. Szacuje się, że ok. 30% tych pasożytów jest nosicielami krętka borelii (bakterii odpowiedzialnej za boreliozę), a co szósty może nas zakazić Kleszczowym Zapaleniem Mózgu (o tej chorobie więcej tutaj: https://browsk.bialystok.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/1M8a/content/30-marca-dzien-swiadomosci-o-kzm).

Powyżej była mowa o użądleniach kleszcza, ponieważ proces żerowania przypomina to bardziej żądlenie, niż kłucie np. przez samicę komara. Gdy pasożyt przylgnie do człowieka, nacina jego naskórek i wprowadza hypostom, czyli swego rodzaju „żądło” do tkanki żywiciela. Ciekawostką jest to, że niektóre kleszcze produkują substancję klejącą, by lepiej trzymać się swojej ofiary.

Omówmy teraz chorobę, która jest najczęściej roznoszona przez kleszcze – boreliozę, znanej również jako borelioza z Lyme (nazwa ta nawiązuje do miast New Lyme i Old Lyme w Stanach Zjednoczonych, gdzie opisano jej pierwsze przypadki). Wywołują ją krętki borelii (poglądowe zdjęcie powyżej), które dostają się do organizmu człowieka podczas żerowania pasożyta. Jako, że patogen występuje w jelicie kleszcza, mija sporo czasu, zanim przeniknie on przez gruczoły ślinowe do organizmu żywiciela. Dlatego bardzo ważne jest jak najszybsze usunięcie z naszej skóry nieproszonego gościa, ponieważ szybka reakcja znacznie zwiększa naszą szansę na brak kontaktu z bakteriami borelii.

Jednym z najczęściej pojawiających się objawów boreliozy (występującym u 40 – 60% zakażonych) jest rumień wędrujący, czyli mocne zaczerwienienie wokół miejsca żerowania kleszcza. Inne symptomy to bóle głowy, stawów i porażenie nerwu twarzowego. Jeśli zaniepokoi nas stan naszego zdrowia, a mieliśmy kontakt z kleszczem, niezwłocznie powinniśmy udać się do lekarza, ponieważ choroba ta może doprowadzić do problemów z sercem lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

Pomimo tego, że borelioza i KZM nie są jedynymi chorobami , którymi mogą zakazić nas kleszcze, warto zaznaczyć, że nie przenoszą one COVID-19.

Na zakończenie przytoczę bardzo ciekawe badania, które zostały przeprowadzone przez polskich i słowackich naukowców. Wynika z nich, że kleszcze wyczuwają promieniowanie naszych telefonów komórkowych i działa ono na nie przyciągająco (http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C81883%2Cpromieniowanie-typowe-dla-smartfonow-moze-przyciagac-kleszcze.html).

Dlatego też, wybierając się na spacer do lasu, lepiej zostawmy nasz telefon w domu lub samochodzie, żeby zmniejszyć ryzyko „złapania” kleszcza i zakażenia przenoszonymi przez niego chorobami.